niedziela, 18 lutego 2018

Piękny jubileusz

Przed chwilą wróciłam z pięknej uroczystości, której bohaterką była przemiła starsza pani i jej 92 urodziny. Taka miła staruszka, która głośnym stukaniem laseczki oznajmia swoje przybycie , chętnie dzieli się wspomnieniami i zawsze obdarza gości szczerym zainteresowaniem. Otoczona szczerze kochającą rodziną i przyjaciółmi dowodzi, że można być szczęśliwym mimo upływu lat i niedoskonałości, jakie niesie z sobą starość.
Długo szukałam pomysłu na prezent, bo i okazja szczególna i Jubilatka zacna. Przyznam, że nie było łatwo, ale spróbowałam i tak powstała okolicznościowa kartka sztalugowa, która szczerze zachwyciła Jubilatkę. 














Kartkę zgłaszam do zabawy u Reni

A na koniec jeszcze dodam, że "i ja tam byłam , miód i wino piłam".

Dziękuję za dzisiejsze spotkanie, pozdrawiam i życzę miłego tygodnia.

Marysia

środa, 14 lutego 2018

Gąski, kurki, kaczki i indyki...

Wczoraj tańce, hulanki, swawola, dzisiaj Popielec, czyli początek odnowy i oczekiwania. Taka 40 dniowa stopchwilka, osobisty reset, remont duszy i naszego życia. Warto czasem dokonać retrospekcji, aby spojrzeć inaczej na siebie i otaczający nas świat, i nie trzeba być wierzącym, aby tego dokonać.Ot, takie zwykłe, ludzkie przemyślenia, które chyba każdego, od czasu do czasu nachodzą.Czas ten zbiega się z wiosennym przesileniem, gdy z tęsknotą wypatrujemy "nowego".Budzimy się do życia i działamy, aby pięknie to "nowe" przywitać
.Na blogach zakwitają wiosenne kwiaty, pojawiają się zajączki, kurki i jajeczka, znak, że "nowe" nadchodzi.
Chcąc dotrzymać Wam kroku i uniknąć zaskoczenia zaczęłam i ja. Porządkuję moje życie i nasz dom. Robótkuję, aby było piękniej, mając nadzieję, na nowe radostki i wiele ulotnych wrażeń.
A oto moje gąski, kurki, kaczuszki, indyki i jajeczka, które przysiadły na krzyżykowym patchworku.













  

Dziękuję za dzisiejsze spotkanie i życząc miłego tygodnia biegnę zmieniać siebie i otaczający mnie świat.

Pozdrawiam

Marysia

wtorek, 6 lutego 2018

Zacznij się uśmiechać

"Zacznij się uśmiechać, przetrwają tylko optymiści"
To lutowe przesłanie Phila Bosmansa. Dlaczego właśnie ono, tu i teraz? 
Otóż od dawna nosiłam się z zamiarem podzielenia się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat ludzi, a właściwie ich zachowań, z jakimi  spotykam się podczas codziennych spacerów, wyjazdów, bywania tu i ówdzie, spotkań towarzyskich i rodzinnych. I co widzę? Twarze bez uśmiechu, bez wyrazu, napięte, często nadęte, bez odrobiny zainteresowania drugim człowiekiem, twarze, w których nie odbija się radość  życia, radość z tego, co tu i teraz. Pędzimy, pochłonięci własnymi myślami, w głowach tłoczą się codzienne sprawy, gubimy się w ich natłoki. Nie zauważamy promyka słońca, który odbił się w kałuży, kropli deszczu, która osiadła na liściu, nie słyszymy śpiewu ptaków, szumu wody i ciszy, która otula nas, gdy jesteśmy sami. Nie rozmawiamy ze sobą zapatrzeni w ekrany smartfonów, telewizorów, laptopów. Nie słyszymy siebie na wzajem, bo tak naprawdę, nie słuchamy. Mijamy się obojętnie, bez uśmiechu, bez zwyczajnego Dzień dobry, życzliwego gestu, które przecież nic nie kosztują, a tak wiele mogą zdziałać.To takie proste, bo przecież szczera, uśmiechnięta twarz jest dobrodziejstwem dla drugiego człowieka, i tak jak śpiewała Anna German
 " ... Uśmiech odsłoni przed Tobą siedem siedem codziennych cudów świata. Tęczowym mostem zapłonie na dniem, co ulata.Marzeniom skrzydeł doda, wspomnieniom urody. Pomoże strudzonemu pokonać przeszkody..."
Kiedyś, a było to kilkanaście lat temu, przebywaliśmy na wakacjach u naszych duńskich przyjaciół. Któregoś popołudnia wybraliśmy się na poobiedni spacer, dając tym samym odpocząć naszym gospodarzom. Jakież było nasze zdziwienie, które zresztą trwa do dzisiaj, gdy przypadkowo napotkani ludzie, zupełnie nam obcy, pozdrowili nas i życzliwie zagadnęli. Po krótkie wymianie zdań, zaprosili nas do swojego ogrodu na zwyczajne śliwki, które obficie obrodziły tamtego lata. Bez zbędnych "ceregieli", zwyczajnie, po ludzku. A my, często mijamy się obojętnie, omiatając niewidzącym spojrzeniem "przeszkody" na naszej drodze a spontaniczne "Dzień dobry "skierowane do nieznajomego wywołuje zdziwienie, czasem pobłażanie a czasami, o zgrozo, spojrzenie z góry.
Dlaczego? Czy tak musi być?
Nie musi!
A więc : Zacznij się uśmiechać
 Ja dzisiaj uśmiecham się do Danusi, z bloga anstahe.blogspot.com,
 która z przyczyn jej tylko znanych, cudnie mnie obdarowała. Wszystko, co znalazłam w paczce mnie zachwyciło i już znalazło miejsce w moim domu. Danusiu serdecznie Ci dziękuję. Dzięki Tobie uśmiecham się na wspomnienie o Tobie i twoim wielkim sercu.















Uśmiecham się również do piękna natury, które spotykam podczas moich spacerów, a które spróbowałam dla Was zatrzymać.







Uśmiecham się do Waszych komentarzy, które pozostawiacie pod moimi postami, pełnych serdecznych słów i wyrazów sympatii.
I dlatego, polecam wszystkim uśmiech na każdy dzień. To doskonała terapia i kosmetyk dla naszych twarzy.Wewnętrzna radość rozświetla cerę, łagodzi zmarszczki i niweluje bruzdy złego humoru.Więc wyglądajmy pięknie!

Pozdrawiam

Marysia

czwartek, 1 lutego 2018

Jeszcze jeden maluszek

Dzisiaj wpadam tylko na chwilkę. Powód? Kolejny maluszek, który zawitał na świecie 19 stycznia i od tego dnia cieszy swoich bliskich swoim istnieniem. Poproszono mnie o przygotowanie metryczki powitalnej i oto jak wywiązałam się z postawionego przede mną zadania. Przyznam, że trochę się z nią namozoliłam, ale chyba było warto.
















 Małemu Tomkowi życzę pięknego życia , a metryczka niech będzie miłą pamiątka jego początku.

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i dziękuję, że do mnie zaglądacie.

Marysia